Twój przelew jest kwaśny nie dlatego, że kawa jest zła
Co tydzień ktoś przychodzi do nas z paczką i zdaniem: „ta kawa jest kwaśna". W dziewięciu przypadkach na dziesięć problem nie leży w ziarnie, tylko w tym, że ekstrakcja jest za krótka. Kawa nie zdążyła oddać tego, co ma najlepsze, i zostały same kwasy z początku procesu.
Zacznij od mielenia
Jeśli woda przelatuje przez filtr w półtorej minuty, mielisz za grubo. Docelowo dla V60 chcesz mieścić się w przedziale dwóch i pół do trzech minut przy 15 gramach kawy. Przekręć młynek o dwa kliknięcia w stronę drobniejszego i zaparz jeszcze raz — różnica bywa większa niż zmiana kawy.
Sprawdź temperaturę
Woda prosto po zagotowaniu ma około 100°C, ale zanim doleci do kawy w zimnym dripie, potrafi spaść do 88°C. Dla kaw jasno palonych to za mało. Rozgrzej sprzęt, przelewając przez niego wrzątek, zanim wsypiesz kawę.
Kwaśność jest cechą kawy. Kwas jest błędem parzenia. Warto rozróżniać te dwie rzeczy, zanim wyrzuci się dobre ziarno.
Zważ, zamiast szacować
Waga kuchenna za czterdzieści złotych rozwiązuje więcej problemów niż nowy czajnik. Proporcja, od której warto zacząć, to 60 gramów kawy na litr wody — czyli 15 gramów na 250 mililitrów. Kiedy masz stałą proporcję, każda kolejna zmiana daje wynik, który da się porównać z poprzednim.
Jeśli po tych trzech krokach kawa nadal nie smakuje, przynieś ją do nas w czwartek na cupping. Zaparzymy ją obok siebie z tą samą kawą z naszego sprzętu i zobaczysz różnicę na własnym języku.